<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Blog Patrycji Kosiarkiewicz</title>
	<atom:link href="http://blog.patrycja.pl/?feed=comments-rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.patrycja.pl</link>
	<description>Piosenkarka Autorka</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 11:46:24 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.3</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest admin</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-56</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 11:46:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-56</guid>
		<description>Bardzo się cieszę i ciepło Panią pozdrawiam Pani Ewo :) Dobrej energii!  Patrycja</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo się cieszę i ciepło Panią pozdrawiam Pani Ewo <img src='http://blog.patrycja.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dobrej energii!  Patrycja</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest EwaWalc</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-55</link>
		<dc:creator>EwaWalc</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 11:43:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-55</guid>
		<description>Pati, widziałam Panią wczoraj w &quot;Jaka to melodia&quot;. Wyglądała Pani cudnie!
Pozdrawiam - Ewa z Zielonej Góry</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pati, widziałam Panią wczoraj w &#8220;Jaka to melodia&#8221;. Wyglądała Pani cudnie!<br />
Pozdrawiam &#8211; Ewa z Zielonej Góry</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest Paul</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-41</link>
		<dc:creator>Paul</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 08:34:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-41</guid>
		<description>&lt;i&gt;Wczoraj prezenter Radia Katowice (słuchałem w drodze będąc w woj. wielkopolskim &#8211; daleki zasięg swoja drogą) wyśmiał Żyrynowskiego, że chce przesiedlać Japończyków na kontynent i dawać im obywatelstwo ruskie. A ja wyśmiałem go. Juz nie takie cyrki odchodziły w historii. Ciekawe czy te nowe czasy wymiotą z mediów ludzi o ciasnych horyzontach? Cięzko mi tez sobie wyobrazić przemiany u recydiwistów, marginesu społecznego itd. Ja bym raczej obstawiał apokalipsę. Tylko to tez mi jest sobie ciężko wyobrazić, bo nie bedzie przecież tak, że wyginą tylko matoły, a pozostaną światli.
A tak wogóle to bym się tym nie podniecał, bo to wszystko natura. Ewolucja, rewolucja, koniec świata &#8211; normalka. Prędzej czy później gatunek ludzi doszczętnie wyginie, a to czy bedziemy czymś przepoczwarzonym z homusa-durnusa w tym lub innym wymiarze, w niebie, piekle czy gdziekolwiek indziej nie ma znaczenia. Ważne, żeby wiedzieć, że jest się pyłkiem, nie wlatywać nikomu do nosa i nie zapychać mu dróg oddechowych, i unosić sie na wietrze. A jak nas zwieje nad komin z wydobywającym się CO, to założyć se maskę gazową. A jak zazsie nas w komin, to w sekundę popiół, i po bólu. Zawsze można jeszcze nosić przy sobie morfinę na wypadek nieprzewidziany.
Nie ma na co czekać, bo można się nie doczekać.
Ps. A z tym zenem u Japończyków to nie wiem&#8230; Przecież w Tokio jest podobno najwięcej samobójców, i to raczej nie z powodów oświeceniowych czy honorowo-samurajskich. Tu macz rozum, a za mało owieczki na rzez, która mysli ze idzie tylko na strzyzonko&lt;/i&gt;
+1</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><i>Wczoraj prezenter Radia Katowice (słuchałem w drodze będąc w woj. wielkopolskim &#8211; daleki zasięg swoja drogą) wyśmiał Żyrynowskiego, że chce przesiedlać Japończyków na kontynent i dawać im obywatelstwo ruskie. A ja wyśmiałem go. Juz nie takie cyrki odchodziły w historii. Ciekawe czy te nowe czasy wymiotą z mediów ludzi o ciasnych horyzontach? Cięzko mi tez sobie wyobrazić przemiany u recydiwistów, marginesu społecznego itd. Ja bym raczej obstawiał apokalipsę. Tylko to tez mi jest sobie ciężko wyobrazić, bo nie bedzie przecież tak, że wyginą tylko matoły, a pozostaną światli.<br />
A tak wogóle to bym się tym nie podniecał, bo to wszystko natura. Ewolucja, rewolucja, koniec świata &#8211; normalka. Prędzej czy później gatunek ludzi doszczętnie wyginie, a to czy bedziemy czymś przepoczwarzonym z homusa-durnusa w tym lub innym wymiarze, w niebie, piekle czy gdziekolwiek indziej nie ma znaczenia. Ważne, żeby wiedzieć, że jest się pyłkiem, nie wlatywać nikomu do nosa i nie zapychać mu dróg oddechowych, i unosić sie na wietrze. A jak nas zwieje nad komin z wydobywającym się CO, to założyć se maskę gazową. A jak zazsie nas w komin, to w sekundę popiół, i po bólu. Zawsze można jeszcze nosić przy sobie morfinę na wypadek nieprzewidziany.<br />
Nie ma na co czekać, bo można się nie doczekać.<br />
Ps. A z tym zenem u Japończyków to nie wiem&#8230; Przecież w Tokio jest podobno najwięcej samobójców, i to raczej nie z powodów oświeceniowych czy honorowo-samurajskich. Tu macz rozum, a za mało owieczki na rzez, która mysli ze idzie tylko na strzyzonko</i><br />
+1</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest ripley</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-32</link>
		<dc:creator>ripley</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jul 2011 08:16:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-32</guid>
		<description>Memo, złożmy, że masz rację. W takim razie co proponujesz? siedziec cicho i przyjmoweać wszystko na klatę?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Memo, złożmy, że masz rację. W takim razie co proponujesz? siedziec cicho i przyjmoweać wszystko na klatę?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest admin</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-31</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2011 18:02:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-31</guid>
		<description>Wzajemnie, Panie Tygrys. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wzajemnie, Panie Tygrys. <img src='http://blog.patrycja.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest admin</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-30</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2011 18:00:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-30</guid>
		<description>Memo, widzisz w innych, to co masz w sobie. Ja w tym wpisie nie dostrzegam ani na jotę infekowania strachem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Memo, widzisz w innych, to co masz w sobie. Ja w tym wpisie nie dostrzegam ani na jotę infekowania strachem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest Memo</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-29</link>
		<dc:creator>Memo</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2011 13:30:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-29</guid>
		<description>Jeszcze nigdy w dziejach swiata manipulacja ludzmi nie byla tak obrzydliwa i widoczna jak obecnie. Wymyslanie historii typu trzesienie czegos w Japonii, swinska grypa, rewolucje w Afryce, bakterie coli - lista moze byc nieskonczenie dluga. I ten, kto prowadzi bloga daje sie na to nabrac. Przekazujac zas swoj strach dalej nabiera kolejnych. Cel zostaje osiagniety - boja sie prawie wszyscy. Tylko, ze niektorzy boja sie WAS, czyli zamnipulowanych, przestraszonych, poddanych. Chyba rozumiecie dlaczego?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze nigdy w dziejach swiata manipulacja ludzmi nie byla tak obrzydliwa i widoczna jak obecnie. Wymyslanie historii typu trzesienie czegos w Japonii, swinska grypa, rewolucje w Afryce, bakterie coli &#8211; lista moze byc nieskonczenie dluga. I ten, kto prowadzi bloga daje sie na to nabrac. Przekazujac zas swoj strach dalej nabiera kolejnych. Cel zostaje osiagniety &#8211; boja sie prawie wszyscy. Tylko, ze niektorzy boja sie WAS, czyli zamnipulowanych, przestraszonych, poddanych. Chyba rozumiecie dlaczego?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Na wieczór taki jak ten, którego autorem jest ole</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=1#comment-28</link>
		<dc:creator>ole</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Jun 2011 11:07:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=1#comment-28</guid>
		<description>Swiat kreci się w kółko, dodajmy błędne kółko. Jestem daleki od pogladów Lenina i jego bandy, ale na jakim stopniu zbiorowej inteligencji można usadowić ludzkość, gdy 6 miliardów, 999 milionów i ileś tysięcy ludzi klepie biedę i charuje tylko po to by parę tysiecy ludzi było w posiadaniu większości bogactw materialnych kuli ziemskiej? Nie pierwszy zadaję to pytanie, wiem, wiem i pewnie nie ostatni... ale uważam, że o to sie powinno pytać, bo jest to sensowne pytanie. A pozatym ciekawe. Matoły z TV chyba nie są ciekawe świata?

  Wyobraźmy sobie, że świat w kontekście polityczno-społecznym, to rynek finansowo-handlowy, w którym prym wiodą hipermarkety. Uznajmy, że jest ich 3. Dajmy na to:

1 - A - USA, spółka córka B - Europa

2 - T - ROSJA

3 - C - Chiny

A zatem jak się domyślamy hipermarkety A,T i C zdominowały wiekszość rynku. Tanio u nich, można pospacerować z rodziną w niedzielę zamiast iść do nudnego kościoła, wypić kawę, umówić  na randkę, no i przede wszystkiem zrobić zakupy na cały tydzień, żeby nie latać codziennie do osiedlowego, gdzie drogo. A,T i C dzielą się strefami wpływów, walczą o nie, stosują nierzadko brudne sztuczki, aby to właśnie do nich zawitał konsument. Uzależniły od siebie pomniejsze sklepiki osiedlowe, jeśli te zdołały przetrwać. Te, którym to się udało ledwo wiążą koniec z końcem. Jedne nie zważają na działania wielkich sieci, inne staraja się reagować. I jednym i drugim wydaje się, że są niezależne, podczas gdy w rzeczywistości ich byt jest ściśle spleciony z działalnością molochów. Mają co prawda wolna ręke co do tego jaką metodę wybrać by interes sie krecił: uprzejmość wobec klientów, świeże produkty, niska pensja dla ekspedientki, przeterminowane produkty, promocje na nie itd, itp. Gdy jednak wielka sieć postanowi na danym terenie wykosić małe sklepiki, to zrobi to bezlitosnie. Zrobi to tak, że sklepik padnie, lub bedzie wegetował, tak aby własciciel nie umarł z głodu i zaopatrywał się w hurtowni, której włascicielem jest znajomy prezesa A, T lub C. Istnieja także tereny sporne miedzy sieciami, bedące areną nieczystych zagrywek. Najcześciej następuje tak zwany dil i prezesi dziela sie wpływami na danym terenie. Gdy ktos złamie umowę, następuje ponowna walka. Małe sklepiki znajdujace się na tych terenach są tylko tłem architektonicznym o znaczeniu wartosci materialnej obiektów. Ludzie, praca i życie sklepikarzy mierzone jest tylko i wyłacznie wartosciami finansowymi. Bez znaczenia jest ich samopoczucie. Biznes jest biznes jak mawiają debile. Nieistotne są metody walki, lecz osiągnięcie zysku. Istnieja także tereny niczyje, o małych wartosciach zbytowych. Sieci angażuja sie tam sporadycznie, gdyz koszty biznesu są tam niewspółmiernie wysokie w stosunku do ewentualnych zysków. Na te tereny wysyła się cieci, by pilnowali bezdomnych, by z kolei ci nie zbudowali sobie czasem oazy, nie płacąc podatków. To byłoby karygodne!

   Jeśli chodzi o sytuacje wewnątrz obiektów A,T i C, to jest ona uzależniona od tego kto jest prezesem danej spółki. W jednych panuje miła atmosfera, a normy czasu pracy sa przestrzegane. W innych panuje niemiła atmosfera, a normy czasu pracy są nagminnie łamane. Wszystkie sieci łączy jednak jedno - niskie zarobki. Pracownicy mogą pocieszać się tym, że występuje zawsze pewna doza wolności. Polega ona na tym, iż prezes A bawiący w Paryżu, nijak nie jest w stanie skontrolować, czy Pani Krysia, która sprząta w A w Zielonej Górze, nie zakurzyła fajki pokoju myjąc ubikację, gdzie na szczeście jeszcze nie ma kamer. Choć kto wie, pewnie do czasu? Miejmy nadzieję, że chociaż dadzą sie nam wysrać w spokoju!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Swiat kreci się w kółko, dodajmy błędne kółko. Jestem daleki od pogladów Lenina i jego bandy, ale na jakim stopniu zbiorowej inteligencji można usadowić ludzkość, gdy 6 miliardów, 999 milionów i ileś tysięcy ludzi klepie biedę i charuje tylko po to by parę tysiecy ludzi było w posiadaniu większości bogactw materialnych kuli ziemskiej? Nie pierwszy zadaję to pytanie, wiem, wiem i pewnie nie ostatni&#8230; ale uważam, że o to sie powinno pytać, bo jest to sensowne pytanie. A pozatym ciekawe. Matoły z TV chyba nie są ciekawe świata?</p>
<p>  Wyobraźmy sobie, że świat w kontekście polityczno-społecznym, to rynek finansowo-handlowy, w którym prym wiodą hipermarkety. Uznajmy, że jest ich 3. Dajmy na to:</p>
<p>1 &#8211; A &#8211; USA, spółka córka B &#8211; Europa</p>
<p>2 &#8211; T &#8211; ROSJA</p>
<p>3 &#8211; C &#8211; Chiny</p>
<p>A zatem jak się domyślamy hipermarkety A,T i C zdominowały wiekszość rynku. Tanio u nich, można pospacerować z rodziną w niedzielę zamiast iść do nudnego kościoła, wypić kawę, umówić  na randkę, no i przede wszystkiem zrobić zakupy na cały tydzień, żeby nie latać codziennie do osiedlowego, gdzie drogo. A,T i C dzielą się strefami wpływów, walczą o nie, stosują nierzadko brudne sztuczki, aby to właśnie do nich zawitał konsument. Uzależniły od siebie pomniejsze sklepiki osiedlowe, jeśli te zdołały przetrwać. Te, którym to się udało ledwo wiążą koniec z końcem. Jedne nie zważają na działania wielkich sieci, inne staraja się reagować. I jednym i drugim wydaje się, że są niezależne, podczas gdy w rzeczywistości ich byt jest ściśle spleciony z działalnością molochów. Mają co prawda wolna ręke co do tego jaką metodę wybrać by interes sie krecił: uprzejmość wobec klientów, świeże produkty, niska pensja dla ekspedientki, przeterminowane produkty, promocje na nie itd, itp. Gdy jednak wielka sieć postanowi na danym terenie wykosić małe sklepiki, to zrobi to bezlitosnie. Zrobi to tak, że sklepik padnie, lub bedzie wegetował, tak aby własciciel nie umarł z głodu i zaopatrywał się w hurtowni, której włascicielem jest znajomy prezesa A, T lub C. Istnieja także tereny sporne miedzy sieciami, bedące areną nieczystych zagrywek. Najcześciej następuje tak zwany dil i prezesi dziela sie wpływami na danym terenie. Gdy ktos złamie umowę, następuje ponowna walka. Małe sklepiki znajdujace się na tych terenach są tylko tłem architektonicznym o znaczeniu wartosci materialnej obiektów. Ludzie, praca i życie sklepikarzy mierzone jest tylko i wyłacznie wartosciami finansowymi. Bez znaczenia jest ich samopoczucie. Biznes jest biznes jak mawiają debile. Nieistotne są metody walki, lecz osiągnięcie zysku. Istnieja także tereny niczyje, o małych wartosciach zbytowych. Sieci angażuja sie tam sporadycznie, gdyz koszty biznesu są tam niewspółmiernie wysokie w stosunku do ewentualnych zysków. Na te tereny wysyła się cieci, by pilnowali bezdomnych, by z kolei ci nie zbudowali sobie czasem oazy, nie płacąc podatków. To byłoby karygodne!</p>
<p>   Jeśli chodzi o sytuacje wewnątrz obiektów A,T i C, to jest ona uzależniona od tego kto jest prezesem danej spółki. W jednych panuje miła atmosfera, a normy czasu pracy sa przestrzegane. W innych panuje niemiła atmosfera, a normy czasu pracy są nagminnie łamane. Wszystkie sieci łączy jednak jedno &#8211; niskie zarobki. Pracownicy mogą pocieszać się tym, że występuje zawsze pewna doza wolności. Polega ona na tym, iż prezes A bawiący w Paryżu, nijak nie jest w stanie skontrolować, czy Pani Krysia, która sprząta w A w Zielonej Górze, nie zakurzyła fajki pokoju myjąc ubikację, gdzie na szczeście jeszcze nie ma kamer. Choć kto wie, pewnie do czasu? Miejmy nadzieję, że chociaż dadzą sie nam wysrać w spokoju!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest Pan Tygrys</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-27</link>
		<dc:creator>Pan Tygrys</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2011 00:44:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-27</guid>
		<description>Podziękowania, pozdrowienia i wzajemność...
Szczyt marzeń każdego mężczyzny, oczywiście przy założeniu, że &quot;admin&quot; to służbowy nick autorki bloga.
A tu trafiło się dziewczynie ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podziękowania, pozdrowienia i wzajemność&#8230;<br />
Szczyt marzeń każdego mężczyzny, oczywiście przy założeniu, że &#8220;admin&#8221; to służbowy nick autorki bloga.<br />
A tu trafiło się dziewczynie <img src='http://blog.patrycja.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj 1,6 mikrosekundy, którego autorem jest spragniony</title>
		<link>http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-11</link>
		<dc:creator>spragniony</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2011 08:16:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.patrycja.pl/?p=245#comment-11</guid>
		<description>Dear Eveline, znasz na tylę natuę ludzką, by móc rzec z oddali z czegóż wynika spokój Japonczyków? Objasnij jeslis łaskawa...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dear Eveline, znasz na tylę natuę ludzką, by móc rzec z oddali z czegóż wynika spokój Japonczyków? Objasnij jeslis łaskawa&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

